sobota, 30 sierpnia 2014

Wakacje, wakacje… i po wakacjach ;3

Koniec wakacji… cieszycie się, czy może wręcz przeciwnie? :-)

   Sierpień dobiega końca… bynajmniej mi się to nie podoba ;-) Jednak początek szkoły ma też dobre strony - czeka mnie dziesięć miesięcy "bentowania"! Czyli - więcej zabawy i powrót do prawidłowego odżywiania :-)
   Dzisiejszy post będzie nieco dłuższy. Przedstawię wam kilka spraw, mianowicie;

Kamaboko, czyli prawie surimi

   Kamaboko jest to rybny twór, nieco przypominający surimi. Nie ma on smaku kraba, ale myślę, że będzie on apetyczny :3
   Mam zamiar zacząć robić kamaboko w roku szkolnym. Z plastrów kamaboko (kamaboko ma formę cylindryczną lub półcylindryczną - jak wolicie) można przecież wyciąć rozmaite stwory :-) Poniżej przedstawiam przepis (wyszperany w internecie, przetłumaczony przeze mnie, skorygowany przez Mamę);

Składniki:

• 1/2 kilograma świeżych filetów z morskiej ryby
• 1 1/4 łyżeczki soli
• 1 1/2 łyżki cukru
• 4 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej (według Mamy, opcjonalnie)
• 4 1/2 łyżki sake (wino ryżowe)
• 1 łyżka mirinu (wino ryżowe)

Przygotowanie:

1. Posiekaj filety w drobną kostkę, następnie zmiksuj je na pastę. Dodaj resztę składników i dokładnie wymieszaj. Pasta powinna mieć konsystencję pasty miso (czyli nie wiem jaką xD)
2. Używając noża stołowego lub szpatułki, uformuj masę w półcylindryczny kształt na drewnianej platformie (oryginalna wersja), lub uformuj wałek z masy i zawiń go w gazę.
3. Gotuj na parze lub w wodzie około 20 minut, po ugotowaniu natychmiast wrzuć do lodowatej wody na 15 minut lub do momentu, aż wystygną. Oddziel od drewna/gazy i podawaj.

Smacznego!

Mangowa postać wakacji 2014

   Uznałam, że symbolem tegorocznych wakacji mogą być gofry - spacerując ulicami rodzinnego Białegostoku natknęłam się na wielu ludzi jedzących te smakołyki. Strój mojej postaci jest inspirowany goframi - sami zobaczcie :-) Imię - tak samo; waffuru no kurimo oznacza po japońsku gofr z śmietaną. Ja zmieniłam to wyrażenie na Furuno Kurimo - bo tak nazywa się ta postać :-)

   I to by było na tyle. Do zobaczenia!

środa, 27 sierpnia 2014

Ogłoszenia

Ogłoszenia

   Dzisiejszy post będzie dość krótki, ponieważ dzisiaj i do końca wakacji nie będę przygotowywać bento (jak już wspomniałam, w dni wolne od szkoły nie robię bento) i w związku z tym nie będę zamieszczać zdjęć potraw i przepisów na nie. Będą za to ogłoszenia;

Ogłoszenie 1.

   Uprzejmie proszę o udostępnianie linku do mojego bloga (kawaii-sekai-of-bento.blogspot.com) innym. Dopiero zaczynam blogować, więc chciałabym, aby z moim blogiem zapoznało się więcej osób. Będę miała wtedy motywację do dalszych postów i - mam nadzieję - namówię więcej osób na bento :-)

Ogłoszenie 2.

   Teraz sprawa, która nie jest tak ważna, jak poprzednia, ale pomoc w niej bardzo mi się przyda.
   Otóż zamierzam wykonać rysunek przedstawiający mangowe uosobienie wakacji 2014 i potrzebuję inspiracji. Chciałabym, abyście podali mi jakikolwiek przedmiot, który mógłby symbolizować tegoroczne wakacje. Możecie też podać kolor włosów oraz ich długość i wielkość i barwę oczu, które według was najbardziej pasowały by do rysunku. Inne wskazówki też będą miłe widziane :3

Ogłoszenie 3.

   2 września, w pierwszy dzień nauki w szkole, mam zamiar wykonać bento inspirowane powrotem do szkoły. Bardzo ucieszę się z waszych pomysłów na bento i propozycji składników.

To mniej więcej wszystkie rzeczy, o które chciałam was poprosić. Życzę miłego dnia i do jutra!~Ami

wtorek, 26 sierpnia 2014

Kawaii Sekai of Bento

Kawaii Sekai of Bento, czyli mój sposób na jedzenie w szkole

   Gdybym kilka miesięcy temu nie zainwestowała w pudełko bento, byłabym bogatsza o sześćdziesiąt złotych…
i być może o parę kilogramów.
   Ale - czym jest bento
   To słowo oznacza nazwę specjalnego pudełka oraz sposób odżywiania się.
   Do pudełka bento można włożyć prawie wszystko; ryż, mięso, warzywa, owoce, ryby - byleby było to podane w sposób atrakcyjny dla oka i smaczne.
   Z ryżu możesz ulepić kota, z ogórków ułożyć uśmiechniętą od ucha do ucha gąsienicę - jedynym ograniczeniem jest twoja kreatywność.
   Bento pochodzi z Japonii i jakiś czas temu opanowali cały świat. Idea jest taka - zabierasz do pracy/szkoły/w podróż pudełko wypchane po brzegi pysznym jedzeniem w ciekawej formie.     Niekoniecznie musisz wstawać wcześnie, aby przygotować bento; np. możesz ugotować i uformować ryż wcześniej, a warzywa pokroić rano.
   Moje pudełko bento jest dwupiętrowe i ma na pokrywce motyw pyszczka misia Rilakkumy (o którym napiszę później). Kosztowało sześćdziesiąt złotych z przesyłką, jednak ty nie musisz kupować specjalnego pudełka; wystarczy nawet pudełko po lodach ;-) 
   Korzystam z bento codziennie, z wyjątkiem dni wolnych od szkoły, weekendów i wakacji. 
   Mam nadzieję, że choć trochę zainspirowałam cię moim postem i być może za jakiś czas również będziesz korzystać z bento. :-)
   A teraz wypadałoby napisać coś o mnie... Więc:
Mam na imię Anna Maria, choć wolę, aby mówiono na mnie Ami, mimo że lubię swoje imię. Mam... nie, nie zdradzę swojego wieku ;-) W każdym razie, nie jestem pełnoletnia.
   Jestem Otaku, czyli interesuję się Japonią, anime i mangą. Japonia to zdecydowanie moja największa pasja, ale lubię też: gotować, śpiewać, muzykę, rysować i wiele więcej :-) Mam bardzo, bardzo długie włosy i duże oczy - obie części wyglądu w kolorze nieco jaśniejszym od gorzkiej czekolady.
   W przyszłości mam zamiar zostać Gothic Lolitą i utaite. Kocham wszystkie czworonogi, szczególnie koty. W dorosłym życiu chciałabym zostać śpiewaczką operową/piosenkarką.
   Na dzisiaj tyle, mam nadzieję że was nie zanudziłam i będziecie śledzić mój blog :-)

~Ami