Koniec wakacji… cieszycie się, czy może wręcz przeciwnie? :-)
Sierpień dobiega końca… bynajmniej mi się to nie podoba ;-) Jednak początek szkoły ma też dobre strony - czeka mnie dziesięć miesięcy "bentowania"! Czyli - więcej zabawy i powrót do prawidłowego odżywiania :-)
Dzisiejszy post będzie nieco dłuższy. Przedstawię wam kilka spraw, mianowicie;
Kamaboko, czyli prawie surimi
Kamaboko jest to rybny twór, nieco przypominający surimi. Nie ma on smaku kraba, ale myślę, że będzie on apetyczny :3
Mam zamiar zacząć robić kamaboko w roku szkolnym. Z plastrów kamaboko (kamaboko ma formę cylindryczną lub półcylindryczną - jak wolicie) można przecież wyciąć rozmaite stwory :-) Poniżej przedstawiam przepis (wyszperany w internecie, przetłumaczony przeze mnie, skorygowany przez Mamę);
Składniki:
• 1/2 kilograma świeżych filetów z morskiej ryby
• 1 1/4 łyżeczki soli
• 1 1/2 łyżki cukru
• 4 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej (według Mamy, opcjonalnie)
• 4 1/2 łyżki sake (wino ryżowe)
• 1 łyżka mirinu (wino ryżowe)
Przygotowanie:
1. Posiekaj filety w drobną kostkę, następnie zmiksuj je na pastę. Dodaj resztę składników i dokładnie wymieszaj. Pasta powinna mieć konsystencję pasty miso (czyli nie wiem jaką xD)
2. Używając noża stołowego lub szpatułki, uformuj masę w półcylindryczny kształt na drewnianej platformie (oryginalna wersja), lub uformuj wałek z masy i zawiń go w gazę.
3. Gotuj na parze lub w wodzie około 20 minut, po ugotowaniu natychmiast wrzuć do lodowatej wody na 15 minut lub do momentu, aż wystygną. Oddziel od drewna/gazy i podawaj.
Smacznego!
Mangowa postać wakacji 2014
Uznałam, że symbolem tegorocznych wakacji mogą być gofry - spacerując ulicami rodzinnego Białegostoku natknęłam się na wielu ludzi jedzących te smakołyki. Strój mojej postaci jest inspirowany goframi - sami zobaczcie :-) Imię - tak samo; waffuru no kurimo oznacza po japońsku gofr z śmietaną. Ja zmieniłam to wyrażenie na Furuno Kurimo - bo tak nazywa się ta postać :-)
